(Natalia)
Rozpoczął się kolejny
dzień wakacji w Chorwacji. Ten dzień jest dniem wyjątkowym. Dlaczego? Dzisiaj
są urodziny mojej ukochanej Wiktorii. W związku z tym czeka mnie dzisiaj
pracowity dzień. Chcemy jej zrobić niespodziankę. Już wszystko zaplanowałam
razem z jej chłopakiem. Mam tylko nadzieje, że wszystko wypali i będzie
perfekcyjnie, tak jak to zaplanowaliśmy. Marc od samego rana miał się zająć
Wiką, a wszyscy razem mieliśmy się spotkać dopiero o 15. Po ułożeniu całego
planu działania postanowiłam obudzić Crisa.
-Wstawaj Aniołku
-Dzień dobry Piękna
Położył mnie na sobie
i zaczął całować. Po chwili zmobilizowaliśmy się nawzajem do tego aby wstać.
W końcu nie mieliśmy zbyt wiele czasu. Wzięliśmy razem prysznic po czym
wskoczyliśmy w wygodne, sportowe ciuchy. Cristian idealnie ułożył swoje włosy a
ja związałam w wysokiego kitka i zrobiłam makijaż. Żeby nie marnować czasu
postanowiliśmy jeść coś na mieście kiedy będziemy załatwić wszystkie sprawy
odnośnie przyjęcia urodzinowego. O godzinie 11 czekał już na nas pod hotelem
samochód wypożyczony przez mojego ukochanego.
(Marc)
Od samego rana
latałem jak oparzony, chciałem aby wszystko wypadło idealnie. Wiktoria jeszcze
spała więc korzystając z okazji wziąłem szybki prysznic i założyłem na siebie
ubrania. Po wszystkich porannych czynnościach zszedłem na dół po śniadanie do
łóżka dla mojej kobiety. Wziąłem to co lubi najbardziej, czyli tosty z miodem,
kakao i na deser mus owocowy. Wszedłem cicho do pokoju i postawiłem tacę z
pysznościami na szafce nocnej obok słodko śpiącej Wiki. Delikatnym pocałunkiem
obudziłem wybrankę mojego serca. Jej mina była cudowna. Widać było jak bardzo
ją to ucieszyło.
-Jej Kochanie,
dziękuje bardzo
-Nie masz za co
dziękować, to tylko wstęp do dzisiejszego dnia
-Co? Ah no tak, moje
urodziny
-Zapomniałaś
głuptasku?
-Jak można pamiętać o
takich rzeczach skoro ma się przy sobie tak cudownego faceta?
-Wszystkiego
najlepszego najukochańsza
Znowu ją pocałowałem.
Jej usta miały charakterystyczny smak. Mógłbym pocałować milion dziewczyn z
zamkniętymi oczami i zawsze rozpoznałbym jej usta. Po zjedzeniu śniadania
Wiktoria poszła się ogarnąć, a ja w tym czasie zadzwoniłem do Crisa i Natalii
jak im idą przygotowania. Wszystko szło jak trzeba z czego się ucieszyłem i
trochę uspokoiłem. Kiedy Wika wyszła z łazienki wybraliśmy się na spacer. Cały
czas wypytywała mnie gdzie się podziewają nasi przyjaciele, musiałem kłamać.
Nienawidzę tego robić, ale nie chciałem jej zepsuć niespodzianki. Kiedy
trzeba milczę jak grób. Po spacerze zabrałem Wiktorię do luksusowej restauracji
na pyszny obiad. Była zachwycona. Podczas obiadu rozmawialiśmy na przeróżne
tematy i nawet nie wiem kiedy minęło tyle czasu. Od rozmowy oderwał mnie dźwięk
wiadomości w moim telefonie. Był to sms od Natalii „Już wszystko gotowe,
widzimy się o 15” . Po odczytaniu kamień spadł mi z serca. Wiedziałem, że mnie
nie zawiodą-pomyślałem. Zapłaciłem za obiad i wyruszyliśmy w stronę hotelu.
Będąc na miejscu poprosiłem moją dziewczynę o to aby ubrała się w coś ładnego,
zgodziła się i szybko poszła do łazienki się przygotować. W między czasie ja
zrobiłem to samo. Postarałem się wyglądać elegancko. Byłem oszołomiony, kiedy
Wiktoria wyszła gotowa z łazienki. Wyglądała nieziemsko. Przed wyjściem z
pokoju zawiązałem jej oczy chustką i wziąłem ją na ręce. Przy wyjściu z hotelu
czekali już na nas Natalia z Crisem którzy wyglądali równie cudownie i elegancko.
Całą drogę niosłem Wiktorię na rękach. Byłem w szoku, że nawet nie protestowała
tylko dała się grzecznie nieść. Chyba była zaskoczona całą sytuacją, ale w końcu
o to chodziło. Kiedy byliśmy na miejscu, postawiłem moją piękność na ziemi i
zdjąłem opaskę z jej oczu. Zaniemówiła, a do oczu naszły jej łzy.
-Jeju, zrobiliście to
wszystko tylko dla mnie?
-Nie, dla mnie-zaczął
się śmiać Cristian
-To wszystko dla
Ciebie kochanie
Każdy z nas złożył
Wiktorii życzenia, a ja wręczyłem jej tort, który załatwili dla mnie nasi
przyjaciele. Może i nie wyglądał za korzystnie, ale był to ulubiony tort
Wiktorii, a to dlatego że był cały czekoladowy. Kilka godzin świętowania
spędziliśmy na wynajętym dla mojej ukochanej jachcie. O godzinie 20
pożegnaliśmy się z Crisem i Natalią, którzy wrócili razem do hotelu. A my
wyruszyliśmy na dwudniową podróż jachtem po Morzu Adriatyckim.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz