piątek, 6 marca 2015

Rozdział 13

(Cristian)

Ze snu wyrwało mnie pragnienie dostarczenia swojego organizmowi choćby najmniejszej dawki wody. W ciemnej przestrzeni szukałem stojącej koło łóżka butelki z wodą mineralną. Oh, jaka ulga. Po wypiciu sporej ilości, spojrzałem na telefon aby sprawdzić ile snu mi pozostało. Odetchnąłem z ulgą, ponieważ była dopiero 4 nad ranem. Byłem zdziwiony, że spałem tak krótko a czułem się dosyć wypoczęty, mimo wszystko postanowiłem jeszcze pospać. Tym razem spałem niespokojnie, pewnie wywołało to moje zamartwianie się telefonami od Natalii. Otrzeźwiałem, więc zdałem sobie sprawę z tego jak nabroiłem. Wiem jak bardzo nie lubi kiedy nie odbieram. Zresztą, gdybym był na jej miejscu pewnie dostałbym do głowy. Ponowie obudziłem się o godzinie 8 rano, wziąłem szybki, zimny prysznic, który postawił mnie na nogi. Nie pamiętam kiedy ostatni raz cieszyłem się tak z wziętej kąpieli. Osuszyłem ciało, wskoczyłem w czyste ciuchy, ułożyłem włosy oraz wyszczotkowałem zęby. Wiedziałem, że mój żołądek nie jest w stanie zjeść żadnego przyzwoitego śniadania, które jest moją codzienną dietą. Postanowiłem zjeść tylko jogurt i wypić gorącą zieloną herbatę. Przy konsumowaniu posiłku rozmawiałem z kumplami z drużyny o wczorajszym wieczorze. Tak, zdecydowanie nas poniosło. Po minie trenera wiedzieliśmy, że nie jest zadowolony, więc cały team przygotował się na konkretny trening po powrocie. Kiedy wróciłem do pokoju spakowałem swoją walizkę i zebrałem się na odwagę aby oddzwonić do swojej ukochanej. Po kilku sygnałach usłyszałem utęskniony głos swojej dziewczyny:
-Cześć Cris
Jej głos był surowy i wiedziałem, że jest strasznie zła.
-Hej Skarbie, tęskniłaś?
-Tęskniłam-odpowiedziała chłodno
-Przepraszam, że wczoraj nie odbierałem, ale wyszliśmy z chłopakami do restauracji uczcić zwycięstwo.
-Jasne, rozumiem
-Stało się coś?
-Nie
-Na pewno?
-Cris, porozmawiamy jak wrócisz
-Dobrze, za kilka godzin u Ciebie będę najukochańsza
-Czekam na Ciebie, uważaj na siebie
Po tych słowach nasza rozmowa się zakończyła. A ja zabrałem walizkę i udałem się na dół aby oddać kartę od pokoju i dołączyć do reszty mojej drużyny. Kiedy wszyscy opuścili swoje pokoje, zostaliśmy autobusem odwiezieni na lotnisko.

(Natalia)

Nie widziałam Cristiana ponad tydzień, strasznie mi go brakuje.  A teraz mam wrażenie, że potrzebuje go jeszcze bardziej niż zazwyczaj. Już upłynął prawie miesiąc od kiedy wylegiwaliśmy się na Chorwackim słońcu. Jak ten czas szybko leci. Szkoda, że nie upływa tak szybko kiedy nie ma obok mnie Crisa. Wtedy nawet dzień może być wiecznością. No ale za kilka godzin ma się u mnie pojawić. Musze z nim porozmawiać. Jestem na niego strasznie zła, że nie odbierał moich wczorajszych telefonów. Chciałam go chociaż na sekundę usłyszeć. Moich rodziców od dwóch dni znowu nie ma w domu, nawet nie wiem kiedy wrócą, doskwiera mi samotność i chcę go tu jak najszybciej. Dobrze, że ostatnio Wiktoria poświęca mi każdą wolną chwilę, inaczej bym zwariowała. Podekscytowana powrotem mojego chłopaka już od rana krzątam się po domu nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Postanowiłam wziąć odprężającą kąpiel, może w ten sposób zabije jakoś czas. Siedząc w wannie rozmyślałam o rozmowie którą muszę przeprowadzić z moim ukochanym. Cieszy mnie fakt, że wraca do domu lecz postanowiłam mu tego nie okazywać, muszę mu pokazać , że nie wybaczam tak łatwo. Bo znając życie, wróci, zrobi swoją słodką minkę i cała się rozpłynę zapominając, że wczoraj strasznie byłam na niego wkurzona. W sumie nadal jestem. O nie Cristianie, tak nie będzie. Udowodnię Ci, że też jestem twarda. Po opuszczeniu łazienki, udałam się do garderoby w celu wybrania jakich wygodnych ciuchów.Następnie udałam się do kuchni aby zjeść coś pożywnego ponieważ byłam strasznie głodna. Po przeglądzie mojej lodówki byłam zmuszona do zamówienia jedzenia z restauracji. Muszę się wybrać na jakieś zakupy. Brak mamy oznacza brak jedzenia. Po dwukrotnym przejrzeniu ulotki zdecydowałam się na sałatkę z serem feta i grzankami. Byłam dumna z mojego wyboru, ponieważ zazwyczaj zamawianie żarcia kończy się pizzą. Czekając na dostawę, oglądałam mój ulubiony serial w telewizji, a w moim brzuchu burczało coraz bardziej. Zaraz nie wytrzymam, jestem cholernie głodna. W końcu rozległ się oczekiwany dzwonek do drzwi i ujrzałam w nich dostawcę z styropianowym pudełkiem w którym znajdowała się moja sałatka, którą po krótkiej chwili zajadałam się na kanapie, była naprawdę smaczna. Odpoczywając przed telewizorem, zaczęłam robić się senna i po chwili odpłynęłam. Spało mi się niesamowicie dobrze.Nagle zaczęłam odczuwać pocałunki na swoim czole oraz włosach. Kiedy otworzyłam oczy ukazała mi się piękna postać mojego wybranka. Wyglądał na zmęczonego, ale to pewnie przez treningi, mecz, podróż, no i wczorajszą imprezkę, o której zaraz z nim porozmawiam.
-Witaj piękna, nie chciałem Cię obudzić, ale już dłużej nie mogłem wytrzymać żeby Cię nie dotknąć
-Długo tu jesteś?
-Z pół godzinki, tak słodko spałaś
-Nie podlizuj się, mamy do pogadania-starałam się być surowa choć w głębi cieszyłam się jak dziecko otrzymujące nową zabawkę
-Porozmawiamy, ale najpierw daj mi się sobą nacieszyć
Cristian w tej chwili położył się koło mnie, i zaczął mocno przytulać oraz czule całować. Boże, ja nie potrafię się na niego gniewać. W tej chwili byłam gotowa wybaczyć mu wszystko, liczyło się tylko, że był tu obok mnie.
-Tak bardzo mi Ciebie brakowało
-Mi Ciebie też Kochanie-powiedziałam smutnym głosem
Jego twarz spoważniała i automatycznie usiadł na łóżku a ja zaraz za nim.
-Ej mała coś jest nie tak?

-Cris, my naprawdę musimy porozmawiać…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz