(Cristian)
Ze
snu wyrwało mnie pragnienie dostarczenia swojego organizmowi choćby
najmniejszej dawki wody. W ciemnej przestrzeni szukałem stojącej koło łóżka
butelki z wodą mineralną. Oh, jaka ulga. Po wypiciu sporej ilości, spojrzałem
na telefon aby sprawdzić ile snu mi pozostało. Odetchnąłem z ulgą, ponieważ
była dopiero 4 nad ranem. Byłem zdziwiony, że spałem tak krótko a czułem się
dosyć wypoczęty, mimo wszystko postanowiłem jeszcze pospać. Tym razem spałem
niespokojnie, pewnie wywołało to moje zamartwianie się telefonami od Natalii.
Otrzeźwiałem, więc zdałem sobie sprawę z tego jak nabroiłem. Wiem jak bardzo
nie lubi kiedy nie odbieram. Zresztą, gdybym był na jej miejscu pewnie
dostałbym do głowy. Ponowie obudziłem się o godzinie 8 rano, wziąłem szybki,
zimny prysznic, który postawił mnie na nogi. Nie pamiętam kiedy ostatni raz
cieszyłem się tak z wziętej kąpieli. Osuszyłem ciało, wskoczyłem w czyste
ciuchy, ułożyłem włosy oraz wyszczotkowałem zęby. Wiedziałem, że mój żołądek
nie jest w stanie zjeść żadnego przyzwoitego śniadania, które jest moją
codzienną dietą. Postanowiłem zjeść tylko jogurt i wypić gorącą zieloną
herbatę. Przy konsumowaniu posiłku rozmawiałem z kumplami z drużyny o
wczorajszym wieczorze. Tak, zdecydowanie nas poniosło. Po minie trenera
wiedzieliśmy, że nie jest zadowolony, więc cały team przygotował się na
konkretny trening po powrocie. Kiedy wróciłem do pokoju spakowałem swoją
walizkę i zebrałem się na odwagę aby oddzwonić do swojej ukochanej. Po kilku
sygnałach usłyszałem utęskniony głos swojej dziewczyny:
-Cześć
Cris
Jej
głos był surowy i wiedziałem, że jest strasznie zła.
-Hej
Skarbie, tęskniłaś?
-Tęskniłam-odpowiedziała
chłodno
-Przepraszam,
że wczoraj nie odbierałem, ale wyszliśmy z chłopakami do restauracji uczcić
zwycięstwo.
-Jasne,
rozumiem
-Stało
się coś?
-Nie
-Na
pewno?
-Cris,
porozmawiamy jak wrócisz
-Dobrze,
za kilka godzin u Ciebie będę najukochańsza
-Czekam
na Ciebie, uważaj na siebie
Po
tych słowach nasza rozmowa się zakończyła. A ja zabrałem walizkę i udałem się
na dół aby oddać kartę od pokoju i dołączyć do reszty mojej drużyny. Kiedy
wszyscy opuścili swoje pokoje, zostaliśmy autobusem odwiezieni na lotnisko.
(Natalia)
Nie
widziałam Cristiana ponad tydzień, strasznie mi go brakuje. A teraz mam wrażenie, że potrzebuje go
jeszcze bardziej niż zazwyczaj. Już upłynął prawie miesiąc od kiedy
wylegiwaliśmy się na Chorwackim słońcu. Jak ten czas szybko leci. Szkoda, że
nie upływa tak szybko kiedy nie ma obok mnie Crisa. Wtedy nawet dzień może być
wiecznością. No ale za kilka godzin ma się u mnie pojawić. Musze z nim
porozmawiać. Jestem na niego strasznie zła, że nie odbierał moich wczorajszych
telefonów. Chciałam go chociaż na sekundę usłyszeć. Moich rodziców od dwóch dni
znowu nie ma w domu, nawet nie wiem kiedy wrócą, doskwiera mi samotność i chcę
go tu jak najszybciej. Dobrze, że ostatnio Wiktoria poświęca mi każdą wolną
chwilę, inaczej bym zwariowała. Podekscytowana powrotem mojego chłopaka już od
rana krzątam się po domu nie mogąc znaleźć sobie miejsca. Postanowiłam wziąć
odprężającą kąpiel, może w ten sposób zabije jakoś czas. Siedząc w wannie
rozmyślałam o rozmowie którą muszę przeprowadzić z moim ukochanym. Cieszy mnie
fakt, że wraca do domu lecz postanowiłam mu tego nie okazywać, muszę mu pokazać
, że nie wybaczam tak łatwo. Bo znając życie, wróci, zrobi swoją słodką minkę i
cała się rozpłynę zapominając, że wczoraj strasznie byłam na niego wkurzona. W
sumie nadal jestem. O nie Cristianie, tak nie będzie. Udowodnię Ci, że też
jestem twarda. Po opuszczeniu łazienki, udałam się do garderoby w celu wybrania
jakich wygodnych ciuchów.Następnie udałam się do kuchni aby zjeść coś
pożywnego ponieważ byłam strasznie głodna. Po przeglądzie mojej lodówki byłam
zmuszona do zamówienia jedzenia z restauracji. Muszę się wybrać na jakieś
zakupy. Brak mamy oznacza brak jedzenia. Po dwukrotnym przejrzeniu ulotki
zdecydowałam się na sałatkę z serem feta i grzankami. Byłam dumna z mojego
wyboru, ponieważ zazwyczaj zamawianie żarcia kończy się pizzą. Czekając na
dostawę, oglądałam mój ulubiony serial w telewizji, a w moim brzuchu burczało
coraz bardziej. Zaraz nie wytrzymam, jestem cholernie głodna. W końcu rozległ
się oczekiwany dzwonek do drzwi i ujrzałam w nich dostawcę z styropianowym
pudełkiem w którym znajdowała się moja sałatka, którą po krótkiej chwili
zajadałam się na kanapie, była naprawdę smaczna. Odpoczywając przed
telewizorem, zaczęłam robić się senna i po chwili odpłynęłam. Spało mi się niesamowicie
dobrze.Nagle zaczęłam odczuwać pocałunki na swoim czole oraz włosach. Kiedy
otworzyłam oczy ukazała mi się piękna postać mojego wybranka. Wyglądał na
zmęczonego, ale to pewnie przez treningi, mecz, podróż, no i wczorajszą
imprezkę, o której zaraz z nim porozmawiam.
-Witaj
piękna, nie chciałem Cię obudzić, ale już dłużej nie mogłem wytrzymać żeby Cię
nie dotknąć
-Długo
tu jesteś?
-Z
pół godzinki, tak słodko spałaś
-Nie
podlizuj się, mamy do pogadania-starałam się być surowa choć w głębi cieszyłam
się jak dziecko otrzymujące nową zabawkę
-Porozmawiamy,
ale najpierw daj mi się sobą nacieszyć
Cristian
w tej chwili położył się koło mnie, i zaczął mocno przytulać oraz czule
całować. Boże, ja nie potrafię się na niego gniewać. W tej chwili byłam gotowa
wybaczyć mu wszystko, liczyło się tylko, że był tu obok mnie.
-Tak
bardzo mi Ciebie brakowało
-Mi
Ciebie też Kochanie-powiedziałam smutnym głosem
Jego
twarz spoważniała i automatycznie usiadł na łóżku a ja zaraz za nim.
-Ej
mała coś jest nie tak?
-Cris,
my naprawdę musimy porozmawiać…
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz